Każde rozstanie boli tak samo...

Pierwszy dzień od dwóch miesięcy kiedy jestem sama (znowu pewnie napiszę, że to najlepsze dwa miesiące w moim życiu bo z ukochanym, ale wam to oszczędzę i napiszę że...), ale te dwa miesiące były no pełne wrażeń i przygód (nie nie chodzi mi o jedno a ogólnie wy zboczuchy ), negatywnych czasem jak i pozytywnych. Zacząwszy od poznawanie nowych ludzi  i po pierwszych imprezach grając( a moja przygoda z graniem zaczeła się 7 miesięcy temu)  a skończywszy na chorobie ( która nadal mnię męczy ale spokojnie leczę się) i płakaniu co noc, że z tego powodu umrę. Zdarzało się nawet kiedy nie wychodziliśmy z domu w ogóle to coś tam robiliśmy zawsze (często sie wygłupiali teraz mi tego brakuje chociaż często na to się wkurzałam). Jeden obraz utkwił mi w pamięci i nie zapomnę już go nigdy no chyba, że zamieszkamy razem. Ten moment kiedy machasz do ukochanego a on pociągu i też do ciebie macha i naglę pociąg rusza widzisz, że sie oddala i nagle zatrzymuje na chwile czas, żeby to ci uśmiadomić w głowie gdy nagle jest już za póżno żeby coś zrobić i odjechał... ( w sumie to jak ja teraz o tym wspominam to mam łzy w oczach). Pisząc to słucham sobie tego : Sagi Rei: Rythm Is A Dancer (Slava Dmitriev remix) taka chilloutowa nutka strasznie się NAM to wkręciła i to jest chyba odpowiednia nutka na oglądaniu poszczególnych zdjęć z tych dwóch miesięcy. 











Komentarze

  1. a co po katarze i kaszlu mozna umrzec? ;] kiedy zamieszkacie razem?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz