13 dni.


Hej. Powinnam, już się kłaść spać ale lepsze jest pisanie posta na blogu niż spanie. Akurat dziś czeka mnie ciężki dzień. Zakupy to co kobiety lubią najbardziej. Wybranie odpowiedniej sukienki na wesele jest nie lada wyzwaniem gdzieś około hmm... 3-4 godziny. Później dodatki, buty itd wiecie jak to jest. Wreszcie jakaś zabawa, się rozerwę ale nie sama. I to jest oczekiwanie 2 w 1. Jejku nie mogę już się doczekać a jeszcze 2 tygodnie (no prawie), ale wytrzymałam 2,5 miesiąca to nie wytrzymam tych dwóch tygodni? no proszę was ja jestem twarda i dam rade. Jak wszystko się uda i trafi do mnie to nie wiem co ja zrobię no. Kiedyś wpadło do mnie takie pytanie ''jak ja radzę sobie z odległością?'' to przyznam fakt trudne pytanie, ale jakoś radzę jak widać nie poddaje się choć TĘSKNOTA czasem roztwiera i to jest najgorsze ze wtedy nie możesz się przytulić, złapać za rękę czy nawet pocałować ukochaną osobę, a pragniesz tego bardzo, ale jak już napisałam trzeba być silnym mimo wszystko. Teraz aktualnie słucham RETRO nutek. Wtedy to były czasy ja bym powiedziała, że najlepsze. Ten klimat ta magia jak to chłopak mi pisze. Trzeba przyznać mu rację :3. No i co mogę tu jeszcze napisać. Zbieram chyba do spania i tym razem kończę pisanie tego posta nie wiem czy ma jakiś sens czy nie ale jest. Dobranoc ;)


Komentarze