Swieta, swieta i kurcze po swietach...
Na początku zauważyłam, że większą czytelność ma ten blog gdy pisze z chłopakiem, niż kiedy opisuje coś sama. No ciekawe nie powiem, będę musiała z nim pogadać nad założeniem wspólnego bloga pod tytułem '' Dixie & Matheo'' czy coś w tym guście. Ciekawe jestem czy by poszedł na to. Ok.. czas pisać na temat, czyli temat świąt. Otóż u mnie zaczęły się dość wcześniej a dokładniej 22 grudnia, gdy przyszła do mnie paczka opisywana poście/newsie poprzednim, ale teraz opowiem co tam było, ale zanim powiem co sie tam znajdowało opowiem całą historie z tym związaną. Była godzina gdzieś przed 10-tą, prawie obudzona, ale jeszcze bym sobie pospała, gdy nagle tata przychodzi do mnie i stoi z tą paczką jakby miała urodziny, ale czekajcie żadnych urodzin nie miałam. To dziś przyszła paczka od chłopaka. Położyłam na biurku i było czas wstawać ogarnąć się i nagrać materiał z pierwszych reakcji z otwierania prezentu (tak bo musiałam :P), ale zanim się ogarnęłam to siostra z tatą gdzieś trzy razy wchodzili do pokoju z tekstem ''i co otworzyłaś już to?''. To było trochę denerwujące, ale dałam rade z tym. Dobra nagrywam materiał ( Pss jak coś film macie tu xd : TUTAJ XD ) i nawet podczas nagrywania musieli mi przeszkadzać no. Jak widzicie się trochę męczyłam z paczką ( później się dowiedz ze odwrotnie położony prezent był <faceplam>), ale się dostałam i to co zobaczyłam, było nawet lepsze niż to co wytypowałam, bo to od serca prezenty. Pierwsze co wyjęłam to ta poduszka w kształcie serca z napisem ''Kocham Cie''. Ciepło mi na serduszku się zrobiło serio i w ogóle miło i przyjemnie...naprawdę. To jest nie odpisania. Dostałam jeszcze misiaczka szopa z zajebistymi oczami, perfumy, kule śnieżną z aniołkiem i ....kubek z zdjęciami najlepszego weekendu w tym roku. Właśnie w nim piłam dziś herbatę hah. Po tym jak już nagrałam ten film zaczęłam płakać, ale ze szczęścia to jest najpiękniejszy gest. Choć mu tyle razy pisałam, że nie chce prezentu, że chce coś innego. W wigilie choć była inna niż zwykle, wole o tym nie pisać zostawię to dla siebie, ale dziwna też pod tym względem ze kot siedział (tak siedział na krześle) całą wigilie z nami. Jak wszyscy to wszyscy nie ?. Po kolacji wigilijnej czas na prezenty dostałam pada do ps3 wreszcie będę mogła normalnie grać, kasę za którą kupie zapewne słuchawki bezprzewodowe, oraz....MUSZKĘ ale naszyjnik i to wszystko z prezentów z moich których dostałam. Teraz zostało dużo jedzenia, które w miarę trzeba szybko zjeść, ale no wszystko pójdzie w CYCKI no nie? :D




Komentarze
Prześlij komentarz