Od dziś tytuły postów wymyśla Matheo <3, bo on ma głowę do tytułów (im więcej podaje tym...lepsze hahahaha :D). Dziś postanowiłam, zrobić ''mały'' spacerek. 5,1 km w jedną stronę i to pieszo, a jeszcze wróć do domu drugie tyle. Pod koniec drogi nogi mi w tyłek ''właziły'', a jeszcze lepsze jest to, że nie wzięłam sobie nic, nawet wody do picia a na dworze jakieś 28 stopni było (jeśli dobrze podaje). Dobra pospacerowałam sobie z Konieczek prawie do końca Baranek i tak sobie później wracałam powoli. W międzyczasie zadzwoniłam do Darka niestety był zajęty przez chwile na szczęście napisał smsa. Odpisałam mu. Pomyślałam, że skoro idę w stronę Baranek to zajdę do lekarza. Po wizycie zaszłam na promenadę, gdzie zrobiłam sobie trochę fotek (oczywiście pokaże wam na dole postu). W drodze na promenadę zadzwonił Darek no i mi umilił trochę drogę na te miejsce, ale długo nie pogadaliśmy (a szkoda) na koniec powiedział ''Zadzwoń do Matheo''. Lecz myślę sobie jest może w pracy czy coś i nie zadzwoniłam. Na miejscu już posiedziałam sobie na ławce, towarzyszył mi piękny widok na jezioro i tak sie delektowałam tym widokiem i myślałam o pewnych rzeczach. Kiedy tak sobie po rozmyślałam to poszłam już do domu. Wymęczona (sama sobie jestem tego winna) wchodzę do tego domu i pierwsze co to ''Pić, Pić!!''. Nogi mi spuchły i teraz je ''leczę'' siedzeniu przy komputerze. Jak to mama mówiła jak już pójdę to wale kilometry a później tego żałuje. Tak bardzo ja <3. Dobra ja już kończę na dziś. Idę zjeść sałatkę hah.
PS: Matheo <3 - wyraża więcej niż 1000 słów, czy jakoś tak :D
 |
| trochę odpoczynku nie zaszkodzi :P |
 |
| no i gdzie ten mężczyzna? :DD |
 |
| #Selfie |
Komentarze
Prześlij komentarz